czwartek, 28 marca 2013

Koraliki...

Która kobieta nie lubi biżuterii?
Raczej każda z nas lubi się jakoś "przystroić", jedne bardziej, inne mniej....
Ja sama noszę w uszach 4 kolczyki, po dwa w każdym uchu, ale za to delikatne:) i nie lubię ich zmieniać, tak już mam, że jak się przyzwyczaję to noszę przez długi czas...nie zdejmuję..no czasem tak, aby wyczyścić, albo na jakieś ekstra wyjście...ale znam kobiety, które maja tego setki, codziennie inne...mniej lub bardziej ozdobne...no i dobrze...jak ktoś lubi to czemu nie?
Uwielbiam natomiast bransoletki...przeróżne...sznurkowe, skórzane, srebrne....koraliki, tasiemki...no to mnie kręci...mocno :)  lubię pierścionki i kółeczka na palcach nosić...ale nie zimą, bo już przy zdejmowaniu rękawiczek zgubiłam parę....i bardzo mi ich szkoda...
Problem mam z naszyjnikami...jeden delikatny łańcuszek noszę, bo inne mnie "duszą"...ale podobno, jak dziecię się rodzi z pępowiną owiniętą wokół szyi to tak ma...nie mogę szalików nawet, golfów...ciężko z tym ale może trzeba nad tym popracować :)

Z potrzeby chwili i z chęci wypróbowania swoich możliwości, sięgnęłam po sznurki, koraliki, zawieszki....
Z ekranu komputera wylewają się niezliczone ilości  wszystkiego...biżuterii też...ale taka własnoręcznie wykonana, nawet jeśli na podstawie pomysłu i inspiracji z internetu ...to zupełnie inna sprawa... zwłaszcza, że nie mam specjalnego sprzętu do tego, dłubię sobie czasem w wolnej chwili, składam w całość coś co przyjdzie mi do głowy...może i to jedno z wielu...ale moje...moje kolory, mój wybór zawieszek, moje serce włożone w to małe dzieło....


Kiedyś pokazałam sznureczki...
Dziś kolej na koraliki...














I tak sobie składam w wolnych chwilach...i bardzo się cieszę, jak czasem córka moja zabiera coś, bo się spodobało koleżankom :)
Ten blogowy świat otworzył przede mną drzwi do wielu nieznanych mi zakamarków...poznałam wiele wspaniałych ludzi, nauczyłam się czerpać z inspiracji innych, nie boje się sięgnąć po coś i zrobić to po swojemu, niby podobne, ale inne, moje....i się tak inspiruję, i odkrywam w sobie to o co nigdy bym siebie nie podejrzewała...a jak jeszcze mile słowo usłyszę to skrzydła rosną i chce się dalej działać...mam nadzieję, że to dopiero początek...że zerkając trochę tu, a trochę tam odkryję swoją moc...

Dziękuję, że do mnie zaglądacie, że zostawiacie miłe słowo...
To mi daje siłę do tworzenia i do dzielenia się tym z innymi..z Wami...

Miłego przygotowywania do świąt...
przygotowywania pysznych potraw 
i oczekiwania na spotkania z najbliższymi...

Monika




16 komentarzy:

  1. No to ja pierwsza! Ha!
    Super! Super! Nie widzialam wczesniej Twoich sznureczków, nie wiedzialam, ze taki potencjal w Tobie drzemie (w sumie znamy sie od niedawna ;)). Wiesz, na piekno nie sklada sie popularnosc rzeczy i ilosc sprzedanych sztuk, tylko serce wlozone w to co sie robi, przyjemnosc tworzenia. A to u Ciebie widac napewno!
    Ciesze sie, ze pokazalas swoje nowe oblicze, ze siegasz, inspirujesz sie i robisz po swojemu...Gratuluje!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślałam, że już wszyscy śpią ;)
      dziękuje Ci za te mile słowa:) no właśnie mi nie chodzi o ilość tylko o pomysł...dobór koralików, sznurka, kolory, zawieszki....rozkręcam się powoli :) a takie miłe słowa zachęcają do otwierania się i dzielenia...odwagi nabieram :)
      milej nocki życzę :)

      Usuń
  2. Świetne! Cudnie coś takiego załozyć i wiedzieć, że to Twoje własne zrobione :) Ja za to jestem totalnie kolczykową damą - codziennie inne i małe i duże i różne kolory hihi. Pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej takich fajnych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i będę w takim razie odważniej pokazywała co w rękach moich powstaje...
      pozdrawiam i spokojnej nocy życzę :)

      Usuń
  3. Chyba każda z nas tak ma że coś tam w domu składa,koraliki nawleka,druciki kręci:)U mnie ostatnio był sutasz teraz za bransoletki się zabieram.Jak wyjdzie?nie wiem ale cieszy taki własny wytwór:)bardzo:)
    Zdrowych,pogodnych świąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że takie własne wyroby mają w sobie to coś, cieszą bardzo...
      Słonecznych i radosnych Świąt :)

      Usuń
  4. bardzo mi się podobają!!!! i zakładałabym je wszystkie na raz, gdyby można było!!!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję...zawsze można codziennie inny zestaw...:)

      Usuń
  5. Zdrowej, spokojnej i rodzinnej Wielkanocy!

    Ps. Ta ostatnia z ważką jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...
      zdrowych i spokojnych....

      Usuń
  6. ach sroczki, sroczki, a ja na przedzie wśród i też musiałam sobie sama, bo jak to ;))))
    radosnych i spokojnych dla Was świąt życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sroczki jak to sroczki...:) a "sama" to jest super :)
      ja jeszcze jutro świąteczny post chciałam zrobić...i zrobię, ale trochę się pokomplikowało...ale ściskam już świątecznie...spokojnych i zdrowych życzę, bo radosne niestety nie będą...:(

      Usuń
    2. To by siły Ci nie zabrakło! A ja wpadłam wziąć przepis na drożdżowe właśnie...
      Wysyłam moc energii!

      Usuń
    3. dzięki :)
      mam nadzieję, że drożdżowe się sprawdziło :)

      Usuń
  7. i cudnie to skladanie w wolnej chwili...ja tez sie przywiazuje do bizu jedyne co sie zmiania to bransoletki;)
    wszystkiego dobrego Kochana:*
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W wolnej chwili"...:) ja tez zmieniam bransoletki,...uwielbiam...
      buźka ....

      Usuń