niedziela, 3 marca 2013

"Żyj i pozwól żyć innym"....

Są takie filmy, które obejrzane raz, zostają zaliczone jako obejrzane i zapomniane, czasem nawet żal zmarnowanych godzin z takim "dziełem".
Są takie, które obejrzane wbijają w fotel, zapadają w pamięć...nie dają o sobie zapomnieć... zmuszają do myślenia i zastanowienia się nad sobą, życiem, ludźmi...


Obejrzałam ostatnio film "Służące". To adaptacja powieści Kathryn Stockett ( kolejna książka do przeczytania :) )
 Akcja rozgrywa się w Ameryce w latach 60 - tych. Opowiada o czasach w których "biali"  zatrudniali "czarnych" do pomocy w domu. Paradoks całej sytuacji polegał na tym, że czarnoskóre służące prawie cały czas spędzały z dziećmi swoich pracodawców.  Dzieci te miały z nimi lepszy kontakt emocjonalny niż z własnymi matkami. To one karmiły. tuliły, wychowywały, sprzątały, przygotowywały posiłki...ale np. nie mogły korzystać z tej samej toalety.
Dzieci, które gdy podrosły, uczone były tego samego co ich mamy...służąca, to służąca... nie wolno się z nią wiązać emocjonalnie, trzeba traktować je jak wszystkie inne...



Paniusie z tzw. wyższych sfer, zakłamane same wobec siebie i wobec swoich przyjaciół. Myślące tylko o sobie, swoich potrzebach, wyglądzie i ocenie w oczach innych...
I tak wzruszająco pokazany obraz kobiet, które nie miały prawa zbyt wiele powiedzieć, nie miły prawie prawa do swojego życia...ale były wrażliwe, cierpiące, odważne i mające ogromną siłę, siłę, żeby to wszystko znosić...



Pewnego dnia jedna z takich panienek, wydawałoby się z podobnego domu do wszystkich w tej okolicy, wraca po zakończeniu studiów dziennikarskich. Trafia do lokalnej  gazety i zamierza najpierw na podstawie własnych obserwacji, a następnie przeprowadzając wywiady z coraz większą liczbą owych służących, napisać serię artykułów o przeszkadzającej jej samej, segregacji rasowej, jaka panuje dookoła.
Powoli kobiety zaprzyjaźniają się i namawiają kolejne do zwierzeń...Powstaje z tego książka...
To film, który pokazuje ludzkie zakłamanie z jednej strony i to, że na szczęście,  zawsze i wszędzie znajdzie się ktoś "inny", tu w osobie dziennikarki, która chce zmienić życie tych kobiet, które zastraszone, boja się walczyć o swoje...to jest opowieść o  kobietach, które miały odwagę sprzeciwić się i walczyć o swoją godność.
Szczerze polecam ten film, na zmianę śmiałam się i płakałam...

*******************

To były lata 60 - te ...
Wydawać by się mogło, że dziś powinno być lepiej na świecie...
Więcej tolerancji...więcej wiedzy ogólnej...większe możliwości...zwiedzania świata...poznawania ludzi...dostępu do różnych mediów...
Niestety wciąż jest w ludziach zło...brak szacunku do innych ...
Wczoraj na jednym z portali rozgorzała gorąca dyskusja, spowodowana rasistowskimi komentarzami pod zdjęciami...zdjęciami dzieci... 
I wydawać by się mogło, że jednak ludzie, którzy mają dostęp do internetu, mają dostęp do wiedzy...
Czemu w ludziach tyle złości...nienawiści...braku akceptacji innych....?
Czemu ludzie zamiast zająć się swoimi sprawami, swoim światem, wciąż zerkają na innych, komentują, wyszydzają...ciekawe czy Ci sami ludzie w rzeczywistości są idealni? 
Czemu wiecznie wszystkich krytykują? Za kolor skóry...za styl życia...za kolor w jaki inni się ubierają...jak wychowują swoje dzieci...jak mieszkają...gdzie i jak urządzają swoje mieszkanie...
Czemu w ludziach tyle goryczy?
Jesteśmy na tym Świecie przez chwilę...czemu nie może być miło i przyjemnie?
Ja rozumiem, jeśli ktoś komuś robi krzywdę...tak trzeba stanąć w obronie...
Ale jeśli ktoś żyje swoim życiem, jest szczęśliwy, nie robi krzywdy nikomu dookoła....czemu innym to przeszkadza?!
Przykre to jest...bardzo...
Zastanówmy się dwa, a może nawet trzy razy zanim naciśniemy enter z napisanym komentarzem...zanim kogoś skrytykujemy.....zanim powiemy lub napiszemy coś, co kogoś zaboli....




Miłego i spokojnego tygodnia Wam życzę
i spotykania na swej drodze dobrych ludzi
Monika


14 komentarzy:

  1. czytalam recenzje, widzialam fragmenty...samo zycie! jest ja mojej liscie!
    to o czym piszesz to tez samo zycie jego gorzka strona, niestety taka jest:( jak w realu tak i w sieci sa czarne owce, sama sie natknelam wczoraj na podobne komentarze...bardzo przykre a ludzie ktorzy to pisza sa ograniczeni..tyle!
    milego dnia...pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, obejrzyj, bo warto :)
      ja nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy wypisują takie komentarze...zwłaszcza, że to było pod zdjęciem dzieci ...w konkursie...
      pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Nic dodać nic ująć.
    Cieszę się, że Ty też o tym napisałaś, nie należy milczeć..
    Pozdrawiam a filmu nie widziałam, ale chętnie zobaczę.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie należy milczeć...masz rację...
      obejrzyj film..warto:)
      Miłego ..wieczoru:)

      Usuń
  3. właśnei 2 tygodnie temu oglądałam ten film i też długo nie mogłam z niego "wyjść"...a na złośliwość w wirtualnej przestrzeni próbuję się uodpornić, tak łatwo jest komentowac an odleglość, tak łatwo komentarz usunąć....szkoda życia, róbmy swoje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. film piękny :)
      wiesz, to było zdjęcie dzieci w konkursie..i komuś się nie spodobało...no to po co komentuje...no właśnie...niech robią swoje, ale nie obrażają innych!
      przecież wystarczy wyjść ze strony...

      Usuń
  4. Mi jest ogromnie przykro, gdy widzę takie komentarze...Przykro bo w kraju, w którym mieszkam takie się nie zdarzają i mam ogromne porównanie!!!! A w Polsce o czymkolwiek by nie napisać to zaraz jad się sączy!! Też nie mogę tego pojąc, dlaczego??? Omijam wzrokiem bo nie chcę się denerwować! co nie znaczy, że się na nie godzę ! Myślę, że trzeba mówić o tym jak najwięcej!!
    A film obejrzę!!! Uwielbiam i książki i filmy o kobietach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. film polecam! :) książkę sama chcę przeczytać:)
      a Polacy właśnie są jakoś wyjątkowo "uczuleni" na czyjeś szczęście...
      zamiast zająć się swoim życiem, podglądają innych i obgadują po kątach....
      pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    2. Dokładnie! Tu, gdzie teraz mieszkam ludzie potrafią cieszyć się z powodzenia u innych, obyć bez jadu i chorej zazdrości... smutne, że w Polsce nie zawsze się udaje... A film świetny!

      Usuń
    3. niektórzy są chyba "niereformowalni"...a szkoda, bo życie byłoby łatwiejsze i jaśniejsze:)

      Usuń
  5. Nie oglądałam filmu, nie czytałam...ale muszę koniecznie...tez nie rozumiem czemu w ludziach czasami taka zawiść, chęć uprzykrzenia innym życia, zrobienia na złość, skrytykowania. Wczoraj np dowiedziałam się od jednej znajomej z pracy że osobie pracującej naukowo nie przystoi pisanie takiego bloga jak mój...normalnie mnie zatkało! Ale o co chodzi czy to że robię doktorat i jestem pracownikiem na uczelni oznacza że nie mgoę mieć swoich pasji i innym ich pokazywać??? Zarówno spotykam się sama jak i często słyszę widzę objawy braku akceptacji, negatywnego komentowania, obmawiania i obnoszenia się ze swoim zdaniem uznawanym za najlepsze, okropne to jest... Do częsci spraw trzeba mieć po prostu dystans..chociaż bardzo to trudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że Twoja znajoma nie ma pomysłu na siebie i dlatego tak mówi:)
      ludzie są różni i na tym polega piękno tego Świata...inaczej byłoby nudno...
      a ludzie z pasją, którą się dzielą z innymi to fajni ludzie...
      nie należy słuchać...chociaż czasem się nie da...to fakt...

      Usuń
  6. Jeny, jak ja uwielbiam ten film! Fajnie, że czasem udaje się zrobić mądre kino z poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie...ja lubię filmy, które mają ważny przekaz , ale pokazane są w fajny sposób:)

      Usuń