niedziela, 18 sierpnia 2013

Wakacyjne wspomnienia :)

Lubię spotkania w rodzinnym gronie.
Zawsze marzyłam o wielkiej rodzinie, takiej może trochę we włoskim, czy greckim stylu.
Żeby wszyscy się spotykali, żeby się wspierali. Żeby można było spędzać razem czas. 
Wspólne święta, z gromadą dzieciaków biegających wokół stołu.
Gwar. 
Długie rozmowy telefoniczne.
Być blisko. 
Życie pisze jednak różne scenariusze.
Z moim ciotecznym bratem nie mieliśmy zbyt wiele wspólnego przez całe życie. 
Całkiem niedawno odbudowaliśmy nasze kontakty na nowo. 
Jak tylko nadarza się okazja próbujemy się spotkać. Ale wiadomo, życie się toczy daleko od siebie. Oni tam, ja tu. Praca, dom, dzieci, obowiązki. Spotkania dwa razy w roku to bardzo mało. 
Nie da się nadrobić straconego czasu. Ważne, żeby nie stracić tego teraz.
Z jego żoną zaprzyjaźniłyśmy się od razu. Jakbyśmy się znały od lat, jakby te lata które minęły w ogóle się nie wydarzyły. Tam mieszkaliśmy blisko, teraz dzieli nas tysiące kilometrów.
Tydzień temu wyjechali...
I tak pusto się zrobiło...
Po każdej wizycie, czy to mojej tam, czy to bliskich tu, zostaje taka pustka...
Przez chwilę trzeba się pozbierać. Ogarnąć od nowa te tysiące kilometrów, te zdjęcia, wspomnienia, wspólne chwile...
Tęsknię za tymi co TAM...
Układam to co TU...
To był mile spędzony czas...
Mnóstwo zdjęć...
Odwiedziliśmy kilka wspaniałych miejsc...
Szkoda, że czas biegnie tak szybko...


















Taki fotograficzny skrót tego co było.
Gdzie byliśmy, co widzieliśmy, gdzie wędrowaliśmy...
Mnóstwo zdjęć jeszcze, pewnie będę wracać wspomnieniami i jeszcze trochę Wam pokażę :)
Były duże miasta, zamki, las, pola, morze....
Były godziny spędzone w samochodzie. Wspólne zwiedzanie miejsc nie odkrytych jeszcze i tych znanych mi, a nowych dla nich. Były wieczory ze scrabblami i chińczykiem :)
Było wspólne gotowanie i grillowanie :)
Pogoda dopisała, cudne tegoroczne lato nie zawiodło :) 
Do następnego razu....

Pozdrawiam wszystkich ciepło, przepraszam, że tak rzadko tu zaglądam, trochę zmian w moim życiu, wszystko powoli układam.
Choć czasem pada, to błękitne niebo nad głową póki co...





Życzę miłego tygodnia
Monika